ASP Katowice - 10 lat

Wybór języka

Nie przegap!

W kalendarzu nie ma żadnych wydarzeń z przyszłą datą.

Od grafiki do projektowania książki i z powrotem

(rozmowa ze Stanisławem Kluską)

Mieczysław Juda
Szkołą w jej historii zarządzało wiele osób, głównie rektorów, ale nie tylko. Zacznijmy od czasów, kiedy to władzy w uczelni nie sprawował rektor…
Stanisław Kluska
Cofając się wstecz możemy zauważyć, że w latach pięćdziesiątych, sześćdziesiątych czy siedemdziesiątych w rzeczywistości to nawet nie prorektor kierował uczelnią, lecz dziekan. Cała władza wyższa była w Krakowie. Chciałbym nawiązać jednak do struktury szkoły, która w latach siedemdziesiątych przekształcała się dość znacząco, zwłaszcza że udało mi się wówczas stworzyć pracownię projektowania książki, która była jakby następstwem po pracowni liternictwa i typografii. W rezultacie ukształtowała się autonomiczna pracownia książki, pozostałe dyscypliny (liternictwo itd.) przejęła Pracownia Zespolona Kompozycji, Liternictwa i Typografii. Był to, jak na owe czasy, twór bardzo nowatorski. Nigdzie w polskich uczelniach nie pojawiała się taka pracownia. Sprawdziło się to, trwało wiele lat, nawet do tej pory istnieje w szczątkowym zakresie. Wracając do książki – nasz wydział najpełniejszą funkcję pełnił w kształceniu plakacistów, generalnie dyplomy główne były robione wyłącznie z tej dyscypliny, a w połowie lat 70. wystąpiła konkurencja, kiedy to pracownia książki uzyskała również prawa dyplomowe. Dzięki temu, że zrobiłem docenturę w 1976 roku można już było robić dyplom z książki. Przez kilka ładnych lat gros dyplomów było z książki. Była nawet kiedyś taka sytuacja, że w pracowni plakatu były 2 dyplomy, a głównym nurtem była książka. Od 1985 roku, po Jurze [1] przejąłem kierownictwo, zostałem dziekanem Wydziału. To właśnie za mojej kadencji, nie pamiętam już, czy to u schyłku pierwszej, czy na początku drugiej, przeforsowaliśmy to, że staliśmy się Filią [2]. Zależało to oczywiście od Krakowa, ale także od ministerstwa. Dzięki wsparciu, które miałem u profesora Kunza [3], a także Szancenbacha [4] – rektorów z okresu mojej kadencji, zaczęliśmy być Filią, zatem ukazała się w naturalny sposób konieczność powołania prorektora ds. Filii katowickiej.
Mieczysław Juda
W ten sposób szkoła katowicka niejako została podniesiona, uzyskując status Filii zyskała pewną autonomię, gdyż miała swojego prorektora. Na poziomie władz Akademii miała swoją bezpośrednią reprezentację – dziekani zawsze byli członkami senatu w Krakowie.
Stanisław Kluska
Tak, katowickich prorektorów było kilku: na początku prof. Chromy [5], potem prof. Wodnicki [6] itd. Co jeszcze ciekawego? Przypominam, że były to lata 80., po stanie wojennym [7]. Pozostawaliśmy jednak pod presją rożnych dziwnych koncepcji na model szkoły. Komitet Wojewodzki [8] wszystko musiał akceptować i nam było wygodniej podlegać Krakowowi. Łatwiej się było uchować, mówiąc: przepraszam bardzo, panie towarzyszu, proszę jednak do rektora do Krakowa. Rektor nie był zbyt uległy, byliśmy zatem trochę obcą placówką na tym terenie. Skąd się to wzięło? W latach 80. nie mieliśmy w ogóle organizacji partyjnej w uczelni, było jedynie dwóch jej członków, a do stworzenia organizacji trzeba ich było trzech. Nie należałem do tego towarzystwa, ale proponowałem i zapewniałem, że uczelnia stoi otworem. Pamiętam taką sytuację: przysłano emisariusza partyjnego z wykładem agitacyjnym, udało się nawet zgromadzić studentów, ale w trakcie wykładu otrzymał on trzy lub cztery takie pytania, że czerwony opuścił mury uczelni. Kariera partii [9] w uczelni nie rozwinęła się. Był również problem z pochodami pierwszomajowymi. Równocześnie, około roku 1986/87 postanowiliśmy rozbudować Akademię. Założyliśmy wówczas Fundację na rzecz Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach, która umożliwiała nam podjęcie takich działań i zostałem jej prezydentem. Wszystko się udawało. Zaczęliśmy współpracować z dwoma inżynierami: Polakiem i Skwarą [10]. Zaprojektowali oni świetny budynek wraz z pracowniami, który miał stanąć na naszym terenie przylegającym bezpośrednio do budynku przy ul. Świerczewskiego, teraz Raciborskiej. Funkcjonalnie rewelacyjny, wszystko projektowane pod ciągi technologiczne, pod pracownie specjalistyczne. Dość duża kubatura nawet z reprezentacyjną częścią. Do 1989 roku udało się uporządkować sprawy finansowe (w kosztach partycypowało ministerstwo i urząd wojewódzki). Wydawało się, że sukces jest tuż, tuż, trzeba było wbić łopatę i ruszyć z tym, bo były wszystkie zezwolenia. Niestety, zostało to zablokowane.
Mieczysław Juda
Co spowodowało to zablokowanie?
Stanisław Kluska
Jak zwykle kwestia ludzi i ich innych, powiedzmy idei. Po prostu był jeden warunek: jeżeli to nie będzie Śląska Akademia, czy Górnośląska Akademia Sztuk Pięknych, to nie będzie żadnej rozbudowy. Było to nielogiczne i wbrew naszym interesom, również finansowym.
Mieczysław Juda
W Polsce żadna Akademia Sztuk Pięknych nie ma dodatkowych określeń, Akademia w Warszawie nie nazywa się ani „warszawska”, ani „mazowiecka” itd., więc ta byłaby wyjątkowa…
Stanisław Kluska
…no właśnie. Nie chcemy w ten sposób być Akademią wyjątkową, a na to miano zapracujemy w inny sposób. Natomiast trudno to zrozumieć, to wstrzymanie, dlatego, że było to tak nielogiczne i tak wbrew naszym interesom, także finansowym; wyrzucone pieniądze, bo wszystko to było popłacone, projekt wraz ze wszystkimi instalacjami itd., bo to był już zatwierdzony projekt techniczny, tak że to wszystko musiało być już zapłacone. Włożono tam spore pieniądze…
Mieczysław Juda
Czyli ta idea po raz pierwszy realnego powiększenia szkoły, pierwsza inicjatywa rozbudowania Akademii, która pojawiła się na przełomie lat 80. i 90. spaliła na panewce?
Stanisław Kluska
Tak, pełniłem swoją funkcję do 1990 roku, następcą moim został prof. Wuttke, a prorektorem prof. Grabowski. Nie byli oni zbyt zainteresowani rozbudową. Istniała Fundacja, mieliśmy świetnych współpracowników, świetnie to było koordynowane, zresztą w piwnicy stoi makieta… Szkoda naprawdę, że się to nie udało.
Mieczysław Juda
Teraz inicjatywy rozbudowy wyglądają inaczej. Mamy główny budynek przy ulicy Raciborskiej, kolejny przy ul. Dąbrówki, kończy się remont tego przy ul. Koszarowej. Jak by Pan ocenił, czy też spróbował skonfrontować, tamtą ideę rozbudowania Akademii w takim ściślejszym przestrzennym zamyśle w stosunku do obecnej koncepcji?
Stanisław Kluska
W moim przekonaniu, z całą pewnością zorganizowanie się w jednym miejscu jest zdecydowanie lepsze. Istniałby wówczas lepszy przepływ informacji dydaktycznej, krążenie po pracowniach, studenci innych kierunków mieliby świetny dostęp do np. malarstwa, które miało doskonałe warunki tutaj zaprojektowane, mianowicie na ostatniej kondygnacji z dachem bezpośrednio doświetlanym, po prostu tak jak stare pracownie malarskie. Uważam, że kierunki nie powinny być porozbijane, gdyż dezintegruje to społeczność studencką, która przecież nie jest ogromna, gdyż jest to rodzaj elitarnych studiów.
Mieczysław Juda
Jednak liczba studentów się powiększa, w ciągu 5 lat samodzielności prawie podwoiliśmy ją. W perspektywie mamy wielowydziałowość, w związku z czym w pewien naturalny sposób czeka nas proces, kiedy to zaczynają się pojawiać nowe wydziały, a szkoła rozpada się i staje ich konfederacją, tak jak jest to w przypadku dużych uczelni.
Stanisław Kluska
Nasz projekt przewidywał większą liczbę studentów. A jeden fakt drugiego nie wyklucza. Mieliśmy wtedy świetny kontakt z Hochschule der Kunste w Berlinie, która jest molochem. Odwiedzający nas tamtejsi pedagodzy jednoznacznie stwierdzali, ze nasz kameralny rodzaj kształcenia jest zdecydowanie korzystniejszy dla wyników osiąganych przez studentów. Sprawa nadal jest otwarta, bo mają przecież powstać nowe wydziały, to też sprawa nowych budynków, co zresztą się dzieje, bo i Koszarowa, i pomysł powstania tam nowego budynku dla nowego osobnego wydziału malarstwa. Zatem i tak ekspansja się dokonuje, ale jednak w skupieniu w przestrzeni.
Mieczysław Juda
Tak, czy inaczej, pojawia się idea autonomicznych kierunków, ale bardzo blisko ze sobą związanych.
Stanisław Kluska
Moim zdaniem powinno to być połączone z wolnym przepływem studentów, z możliwościami korzystania z pracowni jednego i drugiego kierunku, aby stworzyć rodzaj szkoły otwartej, a nie zamkniętej w swoich kierunkach.
Mieczysław Juda
Taką otwartą strukturę ścieżek kształcenia podjęliśmy w Akademii wraz z usamodzielnieniem. Wraz z ówczesnym dziekanem, Marianem Słowickim [11], projektowaliśmy wówczas zajęcia fakultatywne do wyboru. Niestety pojawia się tutaj bariera czasu i pieniędzy. Jest to model niewyobrażalnie kosztowny. W sytuacji, kiedy ścieżka kształcenia jest zdefiniowana, łatwo ją oszacować, jeśli jednak student może wybierać z 12 przedmiotów na przykład 4, generuje to ogromne i trudne do udźwignięcia koszty. Ale i tak znacznie bardziej niż gdzie indziej udaje nam się utrzymać mobilność studentów, którzy mogą w dużo większym stopniu niż gdzie indziej wpływać na treść własnych zajęć.
Stanisław Kluska
To nie jest nowa idea, ona trwa od wielu lat. Już w latach 80. mieliśmy tzw. pracownie otwarte, np. na grafice była pracownia metalu, otwarta dla wzorników. Nie trzeba było się do nich wpisywać. Stworzyły one podwaliny pod obecny, otwarty system. W latach 80. studenci odbywali też swoje pierwsze zagraniczne podróże. Odbywało się to z dużymi kłopotami, potrzebne były wizy itd. Organizowaliśmy wymianę wystaw z uczelnią w Perugii [12], z uczelnią niemiecką w Berlinie [13], a czasem bywało tak, że np. wygrany konkurs plakatu dla studentów naszych i jednej z uczelni w Wiedniu (oczywiście wygraliśmy go) i w związku z tym, że nie można było przelać pieniędzy, zamieniliśmy je na furgon pełen materiałów dla studentów, papierów, farb itd. Nawiązaliśmy też współpracę z Francją – z Valenciennes, organizatorem regionalnego festiwalu, w trakcie którego odbyło się kilkanaście wystaw; jedna główna w Douchy les Mines i 12 wystaw indywidualnych pedagogów [14], były też znaczące akcje artystyczne w Finlandii.[15] Był to przedsmak tego, co oczywiste teraz, że wszyscy krążą, przemieszczają się i nie tylko stanowiło to gratkę dla studentów, ale również było ukoronowaniem naszego wysiłku. Wzbudzaliśmy wręcz zainteresowanie w tamtych czasach. Pamiętam studentów w Perugii, naprawdę nie przesadzam, tam tłumy studentów przychodziły, tym bardziej że są tam bardzo znane kursy języka włoskiego i zjeżdża się tam towarzystwo z całego świata. W każdym razie odbiło się to szerokim echem, ta nasza działalność i aktywność. Nawet w tych trudnych czasach jednak jak się chciało, to można było coś zrobić.
Mieczysław Juda
A co wobec tego, co dla Akademii, tej dzisiejszej i tej, która będzie w przyszłości, czego można by Akademii życzyć?
Stanisław Kluska
Zdrowia. Żebyśmy się skoncentrowali na edukacji studentów, kształceniu ich umiejętności, świadomości szeroko rozumianej, a nie starali się wskazywać jaki jest jedynie słuszny kierunek w sztuce.
Mieczysław Juda
Dziękuję bardzo za rozmowę.
Stanisław Kluska
Dziękuję i ja.

Przypisy

  1. Tomasz Jura, grafik, projektant, w latach 1982- 1985 dziekan Wydziału
  2. Uczelnia w Katowicach stała się Filią Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie w roku 1990
  3. Włodzimierz Kunz (1926-2002), malarz, grafik, w latach 1980-1986 i 1993-1996 rektor Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie
  4. Jan Szancenbach (1928-1998), malarz, w latach 1987-1993 rektor Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie
  5. Bronisław Chromy, rzeźbiarz, profesor, w latach 1981-1984 prorektor ds. Filii w Katowicach ASP w Krakowie
  6. Adam Wodnicki, projektant, dizajner, w latach 1984-1987 prorektor ds. Filii w Katowicach ASP w Krakowie
  7. Stan wojenny w Polsce został wprowadzony 13 grudnia 1981 r. uchwałą Rady Państwa z dnia 12 grudnia 1981 r. podjętej na polecenie Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego (pozakonstytucyjnego tymczasowego organu władzy, faktycznie nadrzędnego wobec konstytucyjnych władz państwowych)
  8. Komitet Wojewódzki – wojewódzki szczebel partyjny (PZPR), faktyczny gestor władzy lokalnej w systemie politycznym PRL
  9. Mowa o jedynej partii, jaka mogła legalnie działać w czasach PRL, tj. PZPR
  10. Mirosław Polak i Marek Skwara – inżynierowie architekci, autorzy wielu wspólnych projektów i znaczących realizacji architektonicznych
  11. Marian Słowicki, projektant, grafik, adiunkt, w latach 2001-2006 dziekan Wydziału Grafiki, Malarstwa i Wzornictwa, w latach 1999-2006 kierownik Niestacjonarnych Studiów Licencjackich i Uzupełniających Studiów Magisterskich
  12. Accademia Di Belle Arti, „Pietro Vanucci”, Perugia, Włochy, także prezentacje w ramach projektu Rocca Paulina, Perugia, Włochy 1986; 1987 – wystawa włoska w Katowicach
  13. Hochschule der Kunste Berlin, Niemcy (od 2001 Universitat der Kunste Berlin)
  14. Ten festiwal to Printemps Culturel du Valenciennois, Valenciennes, Francja 1988
  15. Wystawa polskiej grafiki, Retretti Art Center, Puunkaharju, Finlandia 1989

Stanisław Kluska

Bannery

  • AGRAFA 2017

  • Międzynarodowe Triennale Rysunku

  • Triennale Grafiki Polskiej

  • Ksiazka Dobrze Zaprojektowana Konkurs

  • nowa asp

  • asp studia doktoranckie

  • asp tuba

  • Facebook ASP Katowice

  • Kurs przygotowawczy

  • akademia weekendowa

  • asp malarstwo FB

  • 05 asp wzornictwo

  • Facebook grafika warsztatowa

  • Agrafa

  • Agrafa

  • Design Silesia

  • Regionalna Strategia Innowacji

  • Innowacyjny Design Logomotywą Śląskiej Gospodarki

  • Logo BPSC

  • Katowice Airport

  • Międzynarodowe Triennale Grafiki Kraków 2012



  • Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Akademia Sztuk Pięknych w Katowicach w ramach Programu Rozwój infrastruktury kultury/Infrastruktura szkolnictwa artystycznego na podstawie umowy Nr 03581/14/FPK/DEK z dnia 20.05.2014r. uzyskała dofinansowanie ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego na realizację zadania: Zakup pierwszego wyposażenia do budynku dydaktyczno-badawczego i kulturalnego ASP w Katowicach

Akademia Sztuk Pięknych w Katowicach w ramach Programu Rozwój infrastruktury kultury na podstawie umowy nr 04146/13/FPK/DEK z dnia 15.05.2013 roku uzyskała:

Dofinansowanie ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego na realizację zadania pn. Rozbudowa zaplecza technicznego pracowni kierunku wzornictwa ASP w Katowicach



Akademia Sztuk Pięknych w Katowicach w ramach Programu Rozwój infrastruktury kultury na podstawie umowy nr 00333/12/DEK z dnia 30.03.2012 roku uzyskała:

Dofinansowanie ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego na realizację zadania pn. OBRAZ I DŹWIĘK – Studio Sztuki Dźwiękowej (sound art studio)

Akademia Sztuk Pięknych w Katowicach w ramach Programu Edukacja kulturalna i diagnoza kultury na podstawie umowy nr 04960/12/DEK z dnia 19.04.2012 roku uzyskała:

Dofinansowanie ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego na realizację zadania pn. ALA MA PIÓRO - WARSZTATY TYPOGRAFICZNE

Akademia Sztuk Pięknych w Katowicach w ramach Programu Promesa Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego na podstawie umowy nr 01737/13/FPK/DFE z dnia 10.09.2013 roku uzyskała Dofinansowanie ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego na realizację zadania pn. „Budowa między ulicami Raciborską a Koszarową w Katowicach budynku dydaktyczno-badawczego i kulturalnego wraz z zagospodarowaniem terenu na otwarty park form przestrzennych”.


Akademia Sztuk Pięknych w Katowicach w ramach Programu Rozwój infrastruktury kultury/Infrastruktura szkolnictwa artystycznego na podstawie umowy Nr 03320/15/FPK/DEK z dnia 07.07.2015 roku uzyskała dofinansowanie ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego na realizację zadania: Zakup pierwszego wyposażenia do budynku dydaktyczno-badawczego i kulturalnego ASP w Katowicach – etap II

Formularz uwag

 Uwagi